....
Dziś jeden z moich wierszy, troszkę wulgarny ale go lubię.
MÓJ ŚWIAT
Jeden dzień by wszystko zrozumieć
Zbyt wiele myśli by je poukładać
Przesyt uczuć wylanych na bruk
A księżyc dalej jest taki jak wczoraj
Tęskniłeś za dniem z marzeń
Krzyczałeś w twarz ostre słowa
Zraniłeś wielu nie myśląc o sobie
Uleczyć nie umiesz nawet chorego życia
Słowa które wypowiadasz nadal nie są wyraźne
Powiedz jedno a dam Ci spokój
Po co Ci ten Bóg?
To on zbyt wiele razy Cię zgnębił
Czas na Ciebie, wykrzycz mu prosto w twarz
TO JA JESTEM BOGIEM SWEGO ŚWIATA!
I zamilkł by znowu zacząć krzyczeć