<bgsound src="http://mp3.wp.pl/p/strefa/sciagnij/100843.mp3" loop=true>
czwartek, 19 czerwca 2008
Kolejny raz męczę was swoimi "wierszami"
 
ZAPALNIK 
 
Leżę i...
Okien się boję
Krople jak samobójcy
toczą świętą wojnę z szybą
Moje myśli krzyczą DŻIHAD!
Zrywam się na nogi
Próbuję zdetonować uczucia
-Zapalnik aktywny-
Serce przeszywa ból
   A krople nadal nienawidzą okien...

niedziela, 04 maja 2008
Kolejny wierszyk mojego autorstwa po długiej przerwie.
 
 
 SNY

Miałem sen
Płakałem po przebudzeniu
Myślałem nad sensem
Wstałem nijaki

Czajnik wygwizdał czas
Kubek kawy jak zbawienie
Nie chce już zasypiać
Wielkimi łykami chociaż gorąca

Mimo kofeiny idę spać
Może mi się nic nie przyśni
Zasypiam ze strachem
Budzony nieznośnym snem

I znowu czajnik...

16:40, slave_of_rain , Piękne słowa
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 grudnia 2007
....

Dziś jeden z moich wierszy, troszkę wulgarny ale go lubię.

 

MÓJ ŚWIAT

Jeden dzień by wszystko zrozumieć

Zbyt wiele myśli by je poukładać

Przesyt uczuć wylanych na bruk

A księżyc dalej jest taki jak wczoraj



Tęskniłeś za dniem z marzeń

Krzyczałeś w twarz ostre słowa

Zraniłeś wielu nie myśląc o sobie

Uleczyć nie umiesz nawet chorego życia



Słowa które wypowiadasz nadal nie są wyraźne

Powiedz jedno a dam Ci spokój

Po co Ci ten Bóg?

To on zbyt wiele razy Cię zgnębił

Czas na Ciebie, wykrzycz mu prosto w twarz

               TO JA JESTEM BOGIEM SWEGO ŚWIATA!



I zamilkł by znowu zacząć krzyczeć




 
08:24, slave_of_rain , Piękne słowa
Link Komentarze (4) »
czwartek, 05 lipca 2007
BEZ...

Dawno nie zamieściłem nic swego autorstwa, dziś się poprawiam i oto jedne z moich wypocin. Prosze o ocenę i komentarze.

 

BEZ... 

Otoczony BEZSILNOŚCIĄ chwili

Pojął BEZNADZIEJNOŚĆ tego świata

Jego BEZWSTYDNE myśli

Pokazały mu BEZKRESNĄ głupotę czasu

A życie okazało się BEZSENSOWNNE

Doszedł do BEZKOMPROMISOWYCH wniosków

Nie ma nic bez...

I wszystko stało się BEZBARWNE








 

środa, 21 marca 2007
...
KAT
 
Stał i patrzył tępo w drewnianą podłogę

Trzeszczała przy każdym jego ruchu

Nic nie mówił, bo wszystko zostało już powiedziane

Mimo iż otaczały go tłumy

Jak zwykle czuł się samotny

Sznur wisiał swobodnie

Poruszały nim tylko powiewy bezszelestnego wiatru

Zapalił papierosa

Wciągnął dym jakby robił to po raz ostatni

Chwycił pętlę i założył ja na szyję

Jego oczy przeszył straszny ból

Odezwał się zadając pytanie

Jak zwykle nie usłyszał odpowiedzi

Nikt nie chciał z nim rozmawiać

Nikt nie znał jego twarzy

Otworzył zapadnię, zamkną serce

Tylko dlaczego to ja odchodzę?



 
poniedziałek, 05 marca 2007
CZY WARTO
 CZY WARTO?
 
Kolejna bitwa wygrana
Nie wstrzyknąłem sobie pierwszej dawki śmierci
Tylko jak długo można walczyć
Jeśli wiemy, że w końcu przyjdzie nam...
...zginąć?...

Lecz czym jest śmierć
Jeśli życie nie ma żadnej wartości?
A z każdym dniem brakuje siły wewnętrznej
By...
...żyć?...


czwartek, 01 marca 2007
Bo czasami dobrze jest coś napisać od siebie...
SMAK...
 
Poczuł smak nienawiści

A czas zaczął uciekać między chwilami

I nie wiedział co ma powiedzieć

Więc zaczął krzyczeć

Nie wiedział co zrobił

I dlatego czuł...

Ale to wszystko stało się nieważne



Nalał w swoje życie porcje alkoholu

Nie wiedział co z tym zrobić wiec wypił

Zapomniał jednak o czymś bardzo ważnym

Gorycz trzeba czymś ugasić

Pomoc nie nadeszła

Więc zaczął krzyczeć

Nie wiedział co zrobił



I dlatego czuł...



Nigdy nie poznał znaczenia słów, które są ukojeniem

Ale to wszystko stało się nieważne



I dlatego czuł...






 
środa, 28 lutego 2007
Bo czasami dobrze jest coś napisać od siebie...

CZASAMI

 

Kolejne wyrzuty trzymane na smyczy

Niedopuszczone do obcowania z rzeczywistością

Domagają się wolności



Czasami brakuje motywacji do istnienia

Czasami brakuje sił by je utrzymać

Czasami brakuje chęci...



Kolejne dni pozbawione prawdy

Znowu walka z nałogiem życia

Gdyby można było chcieć w chwilach zwątpienie



Czasami brakuje...




 
23:10, slave_of_rain , Piękne słowa
Link Komentarze (1) »